Dwa Głosy Monarchii

Dzisiaj po godzinie 14 premier Zalitawii Pan Victorio Mortuus wydał oświadczenie, w którym stwierdza, że czuję się oburzony i zawstydzony poczynaniami Ministerstwa Spraw Zagranicznych i Cesarza Austro-Węgier. Chodzi tu mianowicie o niedawną decyzję w sprawie wystąpienia Monarchii ze struktur OPM. Pan Mortuus porównał odpowiedzialne za nią osoby do małego rozpieszczonego dziecka Stwierdził, że obecne władze przestraszyły się odpowiedzialności.

Rząd Krajów Korony Św. Stefana jest oburzony i zawstydzony poczynaniami Ministerstwa Spraw Zagranicznych i Jego Cesarskiej-Królewskiej Mości Franciszka Józefa II. Władze Monarchii Austro-Węgier od zawsze były postrzegane jako te, które budowały. Były postrzegane z szacunkiem i przeświadczeniem każdego człowieka, że na niego zasługują przez wkład i pracę jakie włożyły w budowanie nie tylko swego kraju, ale także pokoju i ustabilizowanej sytuacji na arenie międzynarodowej. Wielu premierów, ministrów i zwykłych obywateli budowało ten kraj, w taki sposób by był on dla nich chlubą i powodem do dumy. Budowanie tegoż kraju, nie ograniczyło się jedynie do zamknięcia reform w granicach monarchii. Władze Austro-Węgier aktywnie uczestniczyły w polityce międzynarodowej oraz organizacjach zrzeszających kraje v-świata, a ich działania, choć nie zawsze szybkie, pozytywnie wpływały na podejmowane sprawy.

Dziś mamy do czynienia z zaprzepaszczeniem całej ideologii naszego państwa. Monarchia występuje z Organizacji Polskich Mikronacji. Zamiast być przykładem i wsparciem w chwilach trudnych dla tejże organizacji, nasze władze, te które wpływają na decyzję międzynarodowe naszego kraju, zachowały się jak małe dziecko, rozpieszczone i przestraszone faktem, że pokładane w nim nadzieje i obowiązki spoczywające na jego barkach mogą go przerosnąć, że może on sobie z nimi nie poradzić. Nie stanęły one twarzą w twarz z wyzwaniem, z jakim przyszło im się zmierzyć. Zamiast próbować pomóc organizacji, postanowiły wraz z innymi państwami zbudować nową, podobno lepszą, “Wspólnotę Paktu Wiedeńskiego”. Do tej pory władze Krajów Korony Św. Stefana nie zostały poinformowane na temat struktur, działania i organizacji tejże wspólnoty. Jako premier, chciałbym podkreślić, iż wystąpienie z jakiejkolwiek organizacji międzynarodowej ma pewne skutki dla kraju występującego. Pragnę przypomnieć Jego Cesarskiej i Królewskiej Mości, że wyjście z OPM to nie jest podpisanie aktu uznania się z innym krajem. To poważna decyzja, która posiada swoje konsekwencje, negatywne i pozytywne. wg. mnie taka decyzja powinna być poprzedzona nie tylko krajowym referendum, ale przede wszystkim upartą i nieustępliwą próbą reformy Organizacji Polskich Mikronacji.
Wiele słychać głosów z Monarchii Austro-Węgier, iż OPM to zbędna, źle funkcjonująca organizacja. Niewiele osób szczędzi słów krytyki dla tejże instytucji, ale pozostaje pytanie, jak wiele osób przyczyniło się lub chociaż spróbowało zmienić obecny stan OPM. Rzeczą łatwiejszą, jest stworzenie czegoś nowego, zbudowanie samemu fundamentów wg. własnego wyobrażenia. Trudniejszą zaś sprawą jest odbudować to co zostało zniszczone, jednakże na fundamentach i ziemi, która już jest. Tak więc powtarzam: Rząd Krajów Korony Św. Stefana wraz z obywatelami czuje się zawstydzony poczynaniami MSZ i Franciszka Józefa II. Mamy nadzieję, że tak donośny i dosadny krzyk, jakim jest owe stanowisko, zostanie usłyszany i rozpatrzony, w kolejnych decyzjach dotyczących międzynarodowej przyszłości naszego kraju.

(-)Rząd Krajów Korony Św. Stefana
Prezes Rady Ministrów
Victorio Mortuus

W przeciągu pół godziny MSZ Monarchii wydał własny komunikat, który należy potraktować jako odpowiedzi na oświadczenia Pana Mortuusa. Oto jego treść:

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Monarchii Austro-Węgier bierze pod uwagę stanowisko Korony Świętego Stefana. Niemniej jednak jako szef dyplomacji austro-węgierskiej pragnę wspomnieć, iż o niemożności naprawy Organizacji Polskich Mikronacji przekonały mnie nie tylko dyskusje na forum Organizacji, ale w dużej części rozmowy prywatne z czołowymi postaciami dyplomacji mikroświatowej. To, że o ich treści wiem jedynie ja i moi rozmówcy wynika z tylko i wyłącznie z czystej przyzwoitości. Jeśli Rządy tego chcą, przedstawię im treść umowy zawiązującej Wspólnotę Paktu Wiedeńskiego. Jak dotąd, odkąd jestem w jej posiadaniu, nikt nie zgłaszał u mnie takiej chęci.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych jest zdania, iż dalsza egzystencja Monarchii Austro-Wegier w Organizacji Polskich Mikronacji nie ma dla nas większego sensu. Wspólnota Paktu Wiedeńskiego będzie inną organizacją, lepszą. Austro-Węgry dość mają budowania Organizacji, która owszem, wysłuchuje naszych postulatów, ale na wysłuchaniu się skończyło. I dopiero ostatnio Organizacja podjęła reformę. To za późno, kiedy już inne państwa z niej wychodzą, a niektóre deklarują odejście. Nie będziemy wspierać trupa.

Zapewne Rząd Węgier zna naszą walkę o poprawienie OPM. To wspólne Ministerstwo Spraw Zagranicznych, a nie Rząd Austrii czy Węgier, walczyło o głosy poparcia. Ja, jako MSZ, uruchamiałem większość swoich, czasem niezbyt przyjemnych, kontaktów, aby OPM mogło się zmienić. Jeśli państw, które chcą tworzyć Wspólnotę jest tyle samo, a nawet więcej niż państw, które wtedy poparły nasze starania w OPM, to świadczy o tym, że OPM już nikt nie chce reformować. Skończmy z dziwnym, romantycznym idealizmem, a zacznijmy wreszcie realnie postrzegać te sprawy. O ile jeszcze szacunek i zaufanie do mojej osoby na to pozwala, pragnę oznajmić, iż nie robiłbym czegoś, co jest wbrew Monarchii Austro-Węgier i czegoś, czego nie uważam za słuszne.

Szanuję stanowisko Korony, jednak także w przypadku, gdybym się mylił (co jest równie prawdopodobne jak to, że mam rację), droga odwrotu skazałaby nas na upokorzenie i międzynarodową hańbę. Nie krytykujmy decyzji, które zapadły, nie bądźmy pseudofilozofami, a raczej starajmy się przeprowadzić debatę na temat “co dalej”.

(-) FJ II, I. R.

Widać zatem, że austro-węgierscy politycy nie mówią jednym głosem. Sądzę, że niezależnie od decyzji Monarchy czy też MSZ wewnątrz krajowych sporów nie należy rozwiązywać na forum, gdyż może to jedynie zaszkodzić państwu co niestety nie wszyscy rozumieją. Kompromisy w tak ważnych sprawach należy uzyskiwać za pośrednictwem bezpośrednich rozmów, bowiem właśnie wtedy kraj powinien mówić jednym donośnym głosem.

Sobór Powszechny – Znamy Oficjalną Datę Rozpoczęcia

Kościół powszechny zwraca swą uwagę w nadchądzących dniach na Stolicę Kościoła – Rotrię. Dziś rozstrzygnięto oficjalną i niezmienną datę rozpoczęcia Zjazdu duchowieństwa do Rotrii. Sobór rozpocznie się w piątek 31 sierpnia. Trwał on będzie do czasu omówienia i rozstrzygnięcia problematyki zaplanowanej na tą okoliczność. Oto apel do duchowieństwa: W związku ze zwołaniem Soboru Powszechnego przez Jego Świątobliwość, Patriarchę Rotryjskiego, Innocentego I, nakazuje się wszelkiemu dostojeństwu duchownemu obecności w zaplanowanym terminie, tj. 31.08.2007 AD, godz. 19.

Źródło – http://rotria.dbv.pl/

Kolonialna Gorączka – Zwycięstwo Rozsądku

Już dzisiaj można powiedzieć, że konflikt interesów, który powstał wokół tzw. Kolonialnej Gorączki, został rozwiązany. Pomiędzy Księstwem Trizondalu a Wolnym Miastem Micropolis trwają w tej chwili rozmowy mające na celu wypracowanie kompromisu. Do porozumienia z Maciejem Faronem doszedł natomiast prezydent Meridlandu Łukasz Ziółkowski. Dzięki tym ustaleniom uzyskał dla swojego kraju część nowo odkrytej ziemi.

Austro-Węgry Występują z OPM

Rozpad OPM wciąż trwa. Wczoraj mniej więcej o wpół do ósmej wieczorem Cesarz Franciszek Józef poinformował, że Monarchia Austro-Węgier podjęła decyzję o wypowiedzeniu Karty OPM, a co za tym idzie o opuszczeniu szeregów wspólnoty.

W chwili, gdy Organizacja Polskich Mikronacji przeżywa kryzys oraz gdy głosy nasze liczą się coraz mniej, jak zresztą sama Organizacja w naszej ocenie, pragnę oznajmić, iż Monarchia Austro-Węgier z dniem dzisiejszym wypowiada Kartę Organizacji Polskich Mikronacji. W tej sprawie dość słów zostało już wypowiedzianych, dlatego nic więcej do dodania nie mam.

——————————————————————————

(-) FJ II, I. R.

Na oświadczenie to bardzo ostro odpowiedział Sekretarz Generalny OPM, diuk Piotr Kościński, który oskarżył Cesarza o chęć zniszczenia wspólnoty.

(…)Cóż ja mogę powiedzieć? Mogę tylko wyrazić żal, że JCKMość Cesarz Austro-Węgier chce zniszczyć Organizację Polskich Mikronacji. Ja jestem zwolennikiem budowania, a nie niszczenia. Ale widać JCKMość – przeciwnie.(…)

Bardziej umiarkowane zdanie w tej sprawie wyraził nowy Król Scholandii Ulryk Dariusz. Oto fragment jego wypowiedzi:

Sam Monarcha A-W zauważył, że w OPM jest kryzys. Każda organizacja takie kryzysy przeżywa. Ba! Każde państwo takie kryzysy przeżywa. Czy to jest jednak powód, aby dane państwo opuszczać? Aby osłabiać je swoim odejściem?

Wkrótce dowiemy się czy Austro-Węgry to ostatnie państwo, które wystąpiło z OPM czy jest to dopiero początek “nowej fali”. Niezależnie od tych wydarzeń w OPM podjęto próby “zreformowania” systemu, który stał się “kością niezgody”. Oto propozycja przedstawiona przez Sekretarza Generalnego organizacji diuka Piotra Kościńskiego:

Rozdział III
Rada Karty Organizacji Polskich Mikronacji

Art. 12.
1. Rada Karty Organizacji Polskich Mikronacji czuwa nad ciągłością i stabilnością prac Organizacji.
2. W skład Rady wchodzą Członkowie Organizacji, liczący ponad 100 mieszkańców.
3. W razie, gdyby liczba Członków Rady Karty była mniejsza od 3, w jej skład zostaną przyjęci Członkowie Organizacji, liczący kolejno najwięcej mieszkańców, w liczbie dopełniającej do 3.

Art. 13.
1. Skład Rady Karty w okresie między 1 i 15 grudnia każdego roku ogłaszany jest przez Sekretarza Generalnego.
2. Liczebność mieszkańców Członków Organizacji stwierdza Sekretarz Generalny w listopadzie każdego roku, korzystając z urzędowych spisów mieszkańców, spisów uczestników forów dyskusyjnych i list dyskusyjnych.
3. Członek Organizacji może odwołać się od decyzji Sekretarza Generalnego, stwierdzającej liczbę jego mieszkańców. Sekretarz Generalny dokonuje wówczas zmian w swojej decyzji lub zarządza głosowanie nad odrzuceniem jego decyzji. W razie odrzucenia jego decyzji, Sekretarz Generalny musi ponownie określić liczbę mieszkańców Członka Organizacji, zgodnie z jego wnioskiem.

Art. 14.
Rada Karty Organizacji Polskich Mikronacji:
1. Zgłasza kandydata na Sekretarza Generalnego,
2. Ma prawo zgłaszania sprzeciwu wobec kandydatów na pracowników organów pomocniczych Organizacji.
3. Kontroluje działalność agend Organizacji.

Zmiany te chociaż nazwane reformami, według mnie, wcale nimi nie są. W dalszym ciągu bowiem wszystko w OPM będzie zależało od zdania Członków Stałych, którzy występują tu jako Rada Karty Organizacji. Rada ta wedle propozycji przedstawiciela Księstwa Sarmacji sprawuje niemal nie podzielną władzę.

Kolonialna Gorączka – Czy Warto?

Odkrycie przez Wolne Miasto Micropolis nowego kontynentu odbiło się w v-świecie szerokim echem. Stało się tak, ponieważ nie tylko WMM marzy się imperium kolonialne. Z odkrycia zapragnęły skorzystać władzę Księstwa Trizondalu i Republiki Meridlandu. Pierwsze z powyższych państw wysłało na południe wyspy 10 tysięcy żołnierzy , którzy mają zapewnić przejęcie wyspy. W tym samym celu Meridland przetransportował na północ “kontynentu” 5 tysięczną armię.

Image Hosted by ImageShack.us

Tereny zaznaczone na:

zielono – Republika Meridlandu

czerwono – Wolne Miasto Micropolis

niebiesko – Księstwo Trizondalu

Na wydarzenia te bardzo szybko zareagował prezydent WMM, Maciej Faron. Oto jego wypowiedzi:

Przepraszam, ale zrobiono to bez naszej zgody… cały kontynent jest nasz. A czerwona strefa zaznaczona na mapie to obszar zbadany.

W obliczu tak zdecydowanego zdania nie jest wykluczone, że ten spór kolonialny może zaprowadzić powyższe kraje do v-konfliktu zbrojnego. Jednak czym jest v-wojna? Czym jest v-wojsko? Uprzedzając fakty chciałbym powiedzieć, że w tej chwili sam mógłbym stworzyć nowe państwo, powiedzieć, że mam 100 milionową armię i zająć całą wyspę, stwierdzając, że na widok moich wojsk wrogowie uciekli. Jaki jest jednak sens takiego postępowania. Czy wirtualne terytorium jest naprawdę tak ważne. Muszę powiedzieć, że do Wolnego Miasta Micropolis miałem pewien sentyment. Miałem, ale już go nie posiadam. Wynikał on z faktu, że państwo to było najmniejsze i w moim mniemaniu nie przywiązywało dużej wagi do wirtualnych połaci ziemi. Niestety pomyliłem się. Zastanówmy się przez chwilę ile większych państw od Micropolis, jest w tej chwili nieaktywnych lub ile z nich ma problemy z obsadzaniem stanowisk, biorąc pod uwagę swoje rozległe terytorium. Wielkość nie oznacza jakości! Podsumowując chciałbym prosić wszystkich przywódców polskich mikronacji, a także “narwańców”, którym marzy się władza, aby pomimo istnienia wirtualnych państw nie tworzyli “wojsk widmo”, a także żeby nie “bili” się nimi o każdy skrawek stworzonej przez siebie “wirtualnej pustyni” (Nawet jeśli byłby to najlepszy materiał na artykuł w gazecie).

Raport z Wyprawy – Kontynent Istnieje!

Image Hosted by ImageShack.usJak już wcześniej informowaliśmy 24 sierpnia z Wolnego Miasta Micropolis wyruszyła wyprawa mająca na celu sprawdzenie informacji o istnieniu nieznanego dotąd kontynentu. Po ponad trzech dniach podróży w kierunku południowo-wschodnim członkowie wyprawy przybili do wybrzeży “anonimowej” wyspy. Z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć, że odnaleziony ląd jest właśnie “zaginionym kontynentem”, którego poszukiwali mieszkańcy Micropolis.

Raport

1. Fauna

- Dotychczas na wyspie natknięto się na ślady obecności zwierząt drapieżnych.

2. Flora

- Roślinność wyspy to typowy przykład regionów tropikalnych.

3. Ludzie

- Część członków wyprawy widziała zacofanych technologicznie i przestraszonych tubylców.

4. Odkrycia Archeologiczne

- starożytna, opuszczona świątynia i topór rytualny

- ślady murowanych budynków, kaplica, plac miasta i brukowane ścieżki

Prezydent Faron podjął decyzję o sprowadzeniu na wyspę 2500 żołnierzy, którzy mieliby zapewnić bezpieczeństwo w nowej kolonii, a także pomóc w budowie pierwszego miasta. Na cześć odkrywców będzie ono nosiło nazwę Fajalhezike.

Image Hosted by ImageShack.us

Pierwsza Kolonia WMM

Trzy w Jednym

Wczoraj po godzinie 23 na Liście Dyskusyjnej Księstwa Sarmacji namiestnik Hrabstwa Loardii, Piotr Arthur wydał następujące oświadczenie:

Witam !

Z uwagi na pewne nieprzyjemne sprawy związane z moją osobą
postanowiłem wyznać kilka rzeczy.

Przede wszystkim pisze teraz do Państwa jako Mateusz Karczewski, Mateusz Larii i Piotr Arthur ale tak naprawdę w jednej osobie. Okłamałem wszystkich, okłamałem przyjaciół, znajomych, Księcia i samego siebie. Upozorowałem śmierć Mateusza Lariego wirtualnie realną, za co przepraszam, klonowałem się, za co przepraszam oszukiwałem i okłamywałem państwa ukrywając swoje ja, za co przepraszam. Robiłem takie rzeczy ponieważ, jako Mateusz Karczewski utworzyłem Królestwo Lolardii będąc namiestnikiem Luindoru w Dreamlandzie. Przez co Lolardii, ja i mieszkańcy nowego państwa zostali ciągle obrażani, poniżani itd. Bardzo mi było trudno a wiec utworzyłem swoją drugą tożsamość. Jako Mateusz Larii byłem Królem Lolardii dość długo ale i tak było mi bardzo trudno. Lolardii połączyłem do Sarmacji ale już jako Piotr Arthur. Nie mogłem już udawać kogoś kim nie jestem, 22-latka bowiem mam tylko 15 lat. Teraz byłem Piotrem Arthurem, jednak nadal było mi ciężko, nie mogłem wytrzymać przytłaczającej presji przeszłości. Dlatego teraz przyznaje się do tego oraz z największą skruchą przepraszam.
W czasie gdy tworzyłem drugie konto nie wiedziałem, że jest to
przestępstwem w Księstwie.                                                                            Wiem, że nie powinienem się tym bronić …

Na dowód mojej skruchy postanawiam zrzec się funkcji namiestnika
Loardii, proszę wiedzieć, iż jest to dla mnie największa katorga…

Prosił bym także wszystkich o pomoc w odbudowie, budowie Hrabstwa
Loardii

Piotr Arthur

Zachowanie byłego już namiestnika Loardii z cała pewnością należy uznać za naganne. Całą sytuacje na Liście Dyskusyjnej Księstwa Sarmacji bardzo trafnie skomentował Mateusz bnt von Thorn-Suszek-Chojnacki, który stwierdził, że:

Od biedy potrafię zrozumieć klonowanie. Ale próba ukrycia tego
pozorowaniem śmierci, REALNEJ śmierci to dla mnie szczyt szczeniactwa i głupoty.

Dzisiaj rano do oświadczenia Piotra Arthura ustosunkował się Cesarz Monarchii Austro-Węgier Franciszek Józef:

(…)Niniejszym jesteśmy oburzeni faktem, iż JKW oszukał nas wszystkich. Dlatego postanawiamy odwołać żałobę oraz rozpocząć procedurę anulowania adopcji JKW Mateusza Lariego.(…)

XI Kolejka Ligi Piłkarskiej KTiL

AS Lump 4:0 Złoty Róg Dakwat

A.C. Gromy 1:0 Zryw Winyrat

Pogoń Atria 6:2 FC Vendsel

KS Regiomontum 5:0 SK Tyrentina

Image Hosted by ImageShack.us

O WPW i OPM

Kilka dni temu podaliśmy informację, że prawdopodobnie już wkrótce powstanie opozycyjna w stosunku do OPM Wspólnota Paktu Wiedeńskiego. Nie oficjalnie wiadomo, że projekt stworzenia tej organizacji jest opracowywany od kwietnia. Statut nowej wspólnoty jest już na ukończeniu, znamy też najbardziej prawdopodobny projekt godła:

Image Hosted by ImageShack.us

Według najnowszych prognoz, do WPW może wstąpić nawet 16 państw. Wkrótce w OPM mogą pozostać jedynie tzw. „martwe dusze” oraz Członkowie Stali i to być może nie wszyscy. Możliwe jest bowiem wstąpienie do WPW Królestwa Dreamlandu, kraju zaliczanego do „Wielkiej Trójki” polskich mikronacji. Jak dowiedział się GTiL państwo to zaczęło zabiegać o negocjacje w tej sprawie.

W obecnej sytuacji rozłam ten musiał w końcu nastąpić. Instytucja Członków Stałych, która miała zapewnić OPM stabilizację spowodowała wyłącznie niekończące się kłótnie. Mniejsze mikronacje, z których w większości składa się polski mikroświat, bały się zmarginalizowania i odsunięcia na boczny tor. Pierwszego sierpnia MSZ Królestwa Dreamlandu, Alchien markiz d’Archien-Liberi zapytał:

Czy w takim razie “dominacja” Trójki polega na tym, że jest aktywna w ramach Organizacji? Czy chodzi o to, że państwa “bojkotujące” nowelizację domagają się równouprawnienia dla nieaktywnych?

Na pytanie to odpowiedział Cesarz Franciszek Józef:

I wreszcie: po co państwa mają być aktywne, skoro to Członkowie Stali “z racji wieku” mają i tak większe prawa? Owszem, zostaniemy wysłuchani i tak dalej, ale nasz głos de facto liczy się mniej niż Członków Stałych.

Zapewne większość młodszych i małych mikronacji myśli podobnie, obawiając się, że ich zaangażowanie w obliczu nierówności członków OPM może pozostać bez echa. Wyrazem tego strachu i obawy było zjednoczenie sił i wspólny bojkot OPM. Dla Członków Stałych powinien być to jasny sygnał, że wspólnotę należy zreformować. Po dwóch dniach dyskusji … nie zadecydowano o niczym. Według mnie właśnie wtedy Członkowie Stali powinni dać wyraz swojej władzy i próbować rozwiązać sytuacje. Tym czasem nie zrobiono nic aby zapobiec rozłamowi. Skutkiem nie podjęcia wtedy żadnych działań jest oglądany przez nas spektakl nienawiści, podziałów i wzajemnych oskarżeń. Pozostaje mieć nadzieję, że pomimo rozpętania tej „lawiny” porozumienie jest jeszcze możliwe.

Nowy Kontynent?

Dwudziestego sierpnia Prezydent Wolnego Miasta Micropolis poinformował, że odnaleziono list, z którego po wstępnym tłumaczeniu wiadomo, że na południowy-wschód od Micropolis ma istnieć mały kontynent zwany Youghia, który był (lub nadal jest) zamieszkiwany przez “rozwiniętych technologicznie” tubylców. List został odkryty na terenie tzw. Starej Twierdzy Mogołów. Jego wiek szacuje się na około czterech tysięcy lat.

Image Hosted by ImageShack.us

Stara Twierdza Mogołów

Image Hosted by ImageShack.us

List odnaleziony na terenie Starej Twierdzy Mogołów

Przetłumaczona Wersja Listu

Na południowym wschodzie mikroświata żył
mądry i szlachetny naród.
zwano ich Budzgdzynami.
Rozwinięci technologicznie
panowali nad całym
kontynentem zwanym Youghia.
W tymże państwie w dwudziestym
dniu roku pańskiego dwa
tysiące czterdziestego ósmego
stała się tragedia.
Wiele mieszkańców straciło
życie, wiele straciło dach
nad głową. Wtedy cześć ociekła
w poszukiwaniu nowego domu i
natknęła się na wyspę
nazwana przez nich Krytena.
I tam spotkało ich
nieszczęście tamtejszy naród
został opanowany przez
mikrusów zwanych później
micropolitanczykami
Pod historią podpisuje się ja All Ganonim.

W związku z tym jakże intrygującym odkryciem prezydent Faron podjął decyzję o zorganizowaniu ekspedycji, a także o wzięciu w niej udziału. Oprócz niego zgłosiło się do niej czterech innych mieszkańców Wolnego Miasta Micropolis. Są to:

- Wilhelm von Steinberg
- Mike von Laue
- Wolf Sazen
- Jafar as Sadyk

Wyprawa rozpoczęła się dwudziestego czwartego sierpnia o godzinie 12:00, kiedy to statek z podróżnikami na pokładzie skierował się na południowy-wschód.

Według przywódcy WMM wyprawa ta ma na celu:

(…)odnalezienie, zbadanie i ewentualną kolonizację kontynentu opisanego na liście odnalezionym w ostatnim czasie na terytorium Wolnego Miasta Micropolis.(…)

Jej przewidywany czas trwania wynosi cztery dni. Wkrótce dostarczymy więcej informacji na ten temat.

« Starsze wpisy