Głos Tyrencji i Luminatu: Dzień dobry, Ekscelencjo, czy możemy przeprowadzić z Panem wywiad?
Pavel Zepp I: Oczywiście, że tak. Z przyjemnością udzielę wywiadu tak zacnej gazecie.
GTiL: Dziękujemy. Niedługo w Surmenii odbędzie się referendum ogólnokrajowe w sprawie przyjęcia nowej konstytucji. Jakie jest pańskie stanowisko w tej sprawie?PZI: Nowa konstytucja jest Surmenii bardzo potrzebna. Moim zdaniem już wcześniej powinno się określić skład Dworu Królewskiego (rządu) i kompetencje poszczególnych ministerstw. No, ale lepiej późno niż wcale.GTiL: Jaki był Pana wkład w jej stworzeniu?
PZI: Projekt nowej konstytucji powstał na bazie aktualnie obowiązującej, którą napisałem sam (nie licząc kilku poprawek przegłosowanych w Senacie). Projekt także wyszedł spod mojego pióra. Został jednak poprawiony przez senat. Chodzi mi, rzecz jasna, o literówki i błędy pochodne.
GTiL: A więc, ustalając przyszłość państwa samemu, rządzi Pan w Surmenii niepodzielnie?
PZI: Oczywiście, że nie. Senat mógł np. odrzucić mój projekt, ale tego nie zrobił. W ogóle senat ma ogromny wpływ na kształtowanie się Surmenii. Nawet większy ode mnie.
GTiL: Niedawno wrócił Pan z podróży po kontynencie. Jakie wrażenia przywiózł Pan z naszego kraju?
PZI: Tyrencja i Luminat to jedno z najładniejszych państw, które zwiedziłem jako turysta.
GTiL: Patriarchą Rotrii był Surmeńczyk i został nim Surmeńczyk. Cieszy Pana ten fakt?
PZI: Cieszy mnie każda pozytywna informacja o Surmenii i Surmeńczykach.
GTiL: Jak odnosi się Pan do tzw. „Kryzysu Konkordatowego”?
PZI: Chodzi Panu o zerwanie takowego przez Węgry, czy tak?
GTiL: Tak
PZI: Cóż… Rotria i Węgry to państwa, na których egzystencję wpływu nie mam i nie chcę mieć. Owszem – Węgry mogły poczuć się urażone wypowiedziami ówczesnego kardynała, a teraz Patriarchy Rotrii – ale moim skromnym zdaniem przyznanie statusów persona non grata i zamknięcie granic dla biskupów Rotrii nie było dobrym posunięciem. Cieszę się jednak, że wszystko już się dobrze skończyło. Niecałą godzinę temu zakończyły się negocjacje na linii Budapeszt-Rotria, które mojej osobie przyniosły ulgę.
GTiL: A oficjalnie, jako król, podjął Pan jakieś działania w tej sprawie?
PZI: Każde spięcia między państwami innymi niż Surmenia traktuję jako te, w których sprawę rozstrzygnąć mają wyłącznie te strony. Chodzi mi wyłącznie o to, by nie mieszać się w sprawy państw obcych.
GTiL: Prowadzi Pan politykę izolacjonizmu?
PZI: Skądże! Nie mieszam się jedynie w spory między innymi państwami. Jeśli jakieś państwo zechce mojej pomocy, to jej udzielę. Naturalnie pod warunkiem, że jest to pomoc w słusznej sprawie.
GTiL: Takiej, jak tłumienie reżimu Cadyka w Bośni? (Chodzi o islamskiego tyrana – Gafara al-Cadyka, który proklamował wolną Bośnię.)
PZI: Na przykład.
GTiL: A jaki jest Pana stosunek wobec konsula Olo i jego rządów?
PZI: Określiłbym to w ten sposób: neutralny, ale z szansą na pozytywny. Jak dotąd, współpraca między Surmenią oraz Tyrencją i Luminatem skończyła się na RWK. Mam nadzieję, że jeszcze się rozwinie.
GTiL: Dziękujemy za wywiad. Też podzielamy pańską nadzieję.
PZI: Również dziękuję